• Załóż swoje konto!
    *
    *
    *
    *
    *
    Fields marked with an asterisk (*) are required.
You are here: Home Baza słowa Słowo tygodnia Niech do twojego ducha płynie moc

Niech do twojego ducha płynie moc

Email Drukuj PDF

pradChrześcijanie mają tendencję do wydzielania Bogu pewnych dziedzin w swoim życiu, lub, co gorsza, poświęcają Mu zaledwie parę chwil w ciągu dnia, jeżeli w ogóle to robią. Jednocześnie oczekują, że Boże życie będzie się przez nich przelewać, lub że namaszczenie któregoś dnia zstąpi na nich przez nałożenie rąk, niczym huknięcie piorunu. Tymczasem nic się nie dzieje, a chrześcijanie stają się rozżaleni i rozczarowani Bogiem. Pozbawieni mocy, napotykają na swojej drodze tylko kłopoty i okoliczności, których nie są w stanie przemóc.

Podstawowym błędem współczesnego chrześcijaństwa jest brak stałego łącza z Niebem. Znajdujemy się tu, na ziemi, z zainstalowanymi gniazdkami w postaci nowego ducha, jakiego otrzymaliśmy po nawróceniu. Przez tego ducha powinna przepływać do nas moc z góry. Aby jednak pojawiła się moc, potrzeba łącza. Tak jak z elektrowni płynie prąd, tak do nas powinna płynąć moc od Boga. Kiedy chrześcijanie ignorują podstawową zasadę napełniania się Bożą mocą, muszą spotkać się z brakiem efektów.

Zgodnie z tym, co mówi Biblia, jesteśmy naczyniami, które nie pozostają puste. Muszą się czymś napełniać. Współcześnie powiedzielibyśmy, że chrześcijanie to powerbanki – urządzenia będące źródłem zasilania dla małych sprzętów, typu telefonu komórkowego. Powerbank, aby przekazać moc dalej, sam musi zostać nią napełniony. Tak samo my, jeżeli oczekujemy w życiu Bożych efektów, najpierw sami powinniśmy przyjść do Boga i w Nim trwać. Nie na zasadzie wpadnięcia raz w tygodniu do kościoła, czy poczytania przez 5 minut przed snem Biblii. Gdybyśmy w ten sposób obchodzili się z telefonem, nigdy nie zostałby naładowany, o funkcjonowaniu nie wspominając. Każdy sprzęt wymagający mocy ładujemy tyle czasu, ile sprzęt wymaga. A ile my wymagamy mocy od Boga, aby mogła się ona zacząć przejawiać w naszym życiu?

Nie możemy ignorować szarej minuty naszego życia, pozostając bez Bożego wpływu. Inaczej będziemy wciąż martwi duchowo, nasze gniazdko pozostanie bez mocy. Człowieka nie stać na to, aby szedł przez życie o własnych siłach i Bóg, ale też diabeł, dobrze o tym wiedzą. Bóg chce, abyśmy od Niego ciągnęli siłę i moc, aby przezwyciężyć problemy i okoliczności. Diabeł będzie starał się za wszelką cenę przeszkodzić nam w dojściu do Boga, wabiąc nas lub zajmując naszą uwagę. Jak zwykle, to my decydujemy czym będziemy się napełniać.

Ale pamiętaj, brak napełniania się Bogiem, który jest gentelmanem, to automatycznie napełnianie się diabłem, który nigdy nie czeka na zaproszenie, aby wkroczyć do naszego życia.

Niedziela, 25 maja 2014 r.