• Załóż swoje konto!
    *
    *
    *
    *
    *
    Fields marked with an asterisk (*) are required.
You are here: Home Baza słowa Nasze dziedzictwo w Jezusie

Nasze dziedzictwo w Jezusie

Email Drukuj PDF

da koronaiberloBóg od początku świata przeznaczył nas do zwycięstwa. Jesteśmy stworzeni na Boży obraz i podobieństwo, więc zawsze będziemy źle się czuli, kiedy znajdziemy się w niewoli, czy to okoliczności, czy odczuć, czy naszych przyzwyczajeń, lub nałogów… W Edenie, zanim człowiek zgrzeszył, otrzymał nieograniczoną władzę. Człowiek był decyzyjny. Otrzymał wolną wolę, a że znajdował się pod ochroną Bożą, każda jego decyzja była dobra i z góry przeznaczona do sukcesu. W tym czasie wszystko było człowiekowi poddane, nawet zwierzęta. Bóg pragnie przywrócić nas do stanu sprzed grzechu, do idealnej harmonii z Nim i do królewskiego panowania. To, co osiągnął Jezus przez śmierć i zmartwychwstanie, jest dostępne dla nas, od momentu przyjęcia zbawienia – całe dziedzictwo. Widzimy jednak, że to, co Bóg dla nas zaplanował, dalekie jest od rzeczywistości, w jakiej żyjemy. Chrześcijanie nie korzystają w pełni ze swojego dziedzictwa. Dziś zajmiemy się niektórymi czynnikami, które na to wpływają.

Człowiek jest złożony z ducha, duszy i ciała. Człowiek, który uznaje Jezusa za swojego Pana, i w rzeczywistości żyje w ten sposób, jest na dobrej drodze, aby mieć stałe połączenie z Bogiem. Funkcjonuje więc w oparciu o Boży plan dla swojego życia. Takiego człowieka Biblia nazywa duchowym – ponieważ to przez ducha i wiarę możemy odebrać to, co Bóg w danym momencie chce nam przekazać. Człowiek, który od momentu nawrócenia nie inwestuje w relację z Jezusem, nie dąży do tego, aby Duch Święty przemienił jego myślenie i styl życia, pozostaje na płaszczyźnie cielesnej – jego duch jest już odkupiony, ale tu, na ziemi, prym wciąż wiodą odczucia i umysł takiego człowieka. Nie jest oddzielony do życia duchowego. Człowiek cielesny jest pozbawiony władzy. Wydaje mu się, że to on decyduje, że potrafi zrobić coś dobrze lub podejmować trafne decyzje, ale wszystko opiera o okoliczności, emocje, własną wiedzę. Taki człowiek nigdy nie będzie decyzyjny, co więcej, nie będzie korzystał z Bożej mocy.

Jeszcze inną kwestią jest zrozumienie, że poza Bożym stylem życia, a diabelskim nie ma nic pośredniego. Człowiekowi natomiast wydaje się, że skoro rezygnuje z funkcjonowania w duchu, to diabeł też nie może mu nic zrobić, ponieważ jawnie nie daje mu powodów, aby tak było. Uważa, że nie jest zły lub że jest moralny, albo wcale nie gorszy od innych. To zwiedzenie.

Biblia nazywa nas parą nie bez powodu. Nie chodzi tu o obraźliwe określenie, ale o to, abyśmy dostrzegli naszą prawdziwą pozycję. Sami z siebie nie mamy żadnej mocy – korzystamy z tego, pod co się podepniemy – będzie to albo Boże, albo diabelskie łącze. Nic pomiędzy. Bóg pragnie nam to uświadomić, żebyśmy mogli, jak za dawnych czasów, podpiąć się pod Jego moc i w Jego imieniu działać. Ale najpierw musimy zrozumieć kim naprawdę jesteśmy bez Boga, a co możemy w Nim. Potrzebujemy właściwego obrazu siebie, Boga i życia tu, na ziemi. To zaś zapewnia nam Duch Święty – o ile zwrócimy się do Niego i pozwolimy, aby nam to objawił.

Czwartek, 10 kwietnia 2014 r.