• Załóż swoje konto!
    *
    *
    *
    *
    *
    Fields marked with an asterisk (*) are required.
You are here: Home Baza słowa Zamysł ciała to śmierć, a zamysł Ducha to życie i pokój

Zamysł ciała to śmierć, a zamysł Ducha to życie i pokój

Email Drukuj PDF

da golabCzłowiek od momentu narodzin, jako potomek Adama, przeznaczony jest do destrukcji. Biblia określa to starym człowiekiem, naturą diabelską, która dąży do śmierci w każdej dziedzinie. Bóg posłał swojego Syna, abyśmy przeszli z tego stanu. W Jezusie zawiera się kompletne zbawienie, nie tylko od piekła, ale również uwolnienie, uzdrowienie, pokój tu, na Ziemi. Bóg przygotował dla każdego z nas idealny plan. Problem w tym, że przeciętny chrześcijanin nie widzi, że cała jego natura jest grzeszna. Dostrzega pewne niedoskonałości, wydaje mu się, że musi poprawić to i owo, ale na tym koniec. Taka postawa uniemożliwia Boże działanie w naszym życiu. Bazujemy na tym, co sami widzimy, co wiemy, co potrafimy ocenić zmysłami. Nie wiemy, że taki stan Biblia nazywa śmiercią.

Są to mocne słowa, ale nie możemy ich pominąć. W człowieku niezbawionym istnieje tylko jedna natura. Diabelska. W człowieku zbawionym mamy do czynienia zarówno ze starą naturą, jak i nową, nadaną nam przez Boga w chwili nowonarodzenia.

Zamysł ciała to śmierć, a zamysł Ducha to życie i pokój. (List do Rzymian 8,6)

Stara natura została ukrzyżowana wraz z Jezusem. Chrześcijanie często zasłaniają się tym twierdzeniem, sądząc, że już nic nie muszą robić. Nie zdają sobie sprawy, że Biblia mówi również, aby krzyżować swoje ciała wraz z ich namiętnościami i pożądliwościami. Dlaczego?

Bóg wie, że każdy nasz czyn ma odzwierciedlenie w duchowej rzeczywistości. To, co robimy, jest zazwyczaj podyktowane myślami, odczuciami, które do nas przychodzą, lub okolicznościami, jakie nas zastają. Stara natura to odbiornik nastrojony na diabła, nowa natura rodzi się z połączenia z Bogiem. Kiedy człowiek nie ma relacji z Bogiem, staje się niewolnikiem okoliczności. Jest niczym liść, który poleci tam, gdzie wieje wiatr. Nie może się mu przeciwstawić. Podobnie stary człowiek jest miotany okolicznościami, a jednocześnie martwy dla Boga. Grzeszna, martwa natura zasluguje jedynie na śmierć.

Za ilustrację, w jaki sposób działa stara natura w naszym życiu, niech posłuży nam obraz samolotu, w którym znajduje się terrorysta. Gdyby tylko wcześniej osoby znajdujące się na pokładzie, dowiedziały się, kto z nimi leci, na pewno zrezygnowałyby z lotu. Samolot to nasze życie. Terrorysta to stara natura. Tak jak z dobrego drzewa pochodzą dobre owoce, tak ze złego nigdy dobre nie powstaną. Stara natura prowadzi do śmierci i destrukcji, nigdy nie wyda z siebie nic dobrego. Nie takie życie wybrał dla nas Bóg.

W momencie przyjęcia zbawienia dostajemy nową naturę. Aby jednak w pełni się w nas zamanifestowała, starą naturę trzeba uśmiercić. Często problem pojawia się wtedy, gdy człowiek nie ma pojęcia, co stoi za jego czynami i motywacjami. Nie odróżnia starej natury od nowej, lub nie wie w jaki sposób uśmiercić starą naturę. Tu potrzebne jest poznanie, a za poznaniem musi stanąć Duch Święty. Tylko On może rzucić na naszą sprawę światło i wyprowadzić nas na wolność. Dlatego tak ogromny nacisk Biblia kładzie na chodzenie w Duchu.

Chrześcijanie myślą, że wystarczy poczytać Słowo Boże, obejrzeć chrześcijański film, wybrać się na chrześcijańską konferencję… aby przyszło rozwiązanie lub uwolnienie, czy uzdrowienie. Ignorują tym samym dwie największe siły, między którymi toczy się prawdziwa bitwa – demoniczne moce i Ducha Świętego. Gdyby wystarczyło przeciwstawić się myśli podesłanej przez diabła, nie potrzebowalibyśmy nic więcej. Ale czy nie jest tak, że po przeciwstawieniu się myśli, moc, która nas popychała do zrobienia jakiejś rzeczy lub do określonego zachowania nadal pozostaje? Próbujemy od niej uciec, zająć się czymś innym, odciąć nawet od źródła grzechu, do którego myśl nas namawiała, ale moc pozostaje. Jest tak dlatego, że za sprzeciwieniem się nie stanął Duch Święty. A Duch Święty za tym nie stanął, ponieważ człowiek zwyczajnie zignorował Jego obecność i działanie. Szatan nie pyta człowieka o zdanie, nad każdym z nas panują więc pewne moce demoniczne. Ale żeby Duch Święty mógł zadziałać, potrzeba nawiązania z Nim właściwej relacji.

Duch Święty działa w życiu tych, którzy ogłosili Jezusa swoim Panem i zaprosili Ducha Świętego do działania. A to wiąże się z pokorą. Człowiek pyszny, który bierze życie w swoje własne ręce, nie ma co liczyć na pomoc Ducha Świętego, ponieważ automatycznie sam staje się panem własnego życia. Tymczasem Duch Święty ma jednego Pana i jest nim Jezus. Biblia kładzie szczególny nacisk na to, abyśmy nie zasmucali Ducha Świętego. Zostając na poziomie pychy, właśnie to robimy. Odrzucamy panowanie Jezusa, odcinamy się od relacji z Duchem Świętym, a tym samym nie pozwalamy Mu na działanie.

Gdy szatan próbuje związać człowieka myślą, staje za tym konkretna moc. Pozbycie się myśli nie powoduje pozbycia się mocy. Moz pozostaje i może przerzucić się na inne związanie. Potrzebujemy więc mocy Ducha Świętego do odparcia ataku. Podobnie jest z Biblią. Czytamy Słowo Boże, ale potrzebujemy, aby za tym Słowem stanęła moc. Potrzebujemy Ducha Świętego. Aby Duch Święty działał, konieczna jest pokora. Objawia się ona tym, że kiedy przychodzi myśl, ogłaszamy Jezusa Panem w naszym życiu i prosimy o weryfikację tej myśli. Dopiero wtedy Duch Święty ma otwartą drogę do tego, aby pokazać nam co tak naprawdę stoi za tą myślą i co trzeba umartwić. Podobnie jest z każdą inną rzeczą w naszym życiu. W ten właśnie sposób przychodzi prawdziwe zwycięstwo.

Czwartek, 06 lutego 2014 r.