• Załóż swoje konto!
    *
    *
    *
    *
    *
    Fields marked with an asterisk (*) are required.
You are here: Home Baza słowa Obierz kierunek dla swego serca

Obierz kierunek dla swego serca

Email Drukuj PDF

da serceJesteśmy legalistyczni, rozliczając się z naszych uczynków, podczas gdy nasze serca pozostają nienaruszone. Dalej miłujemy ziemię, żyjąc bez objawienia, że taki styl generować będzie tylko problemy. Bóg w Swoim Słowie wyraźnie podkreśla, że nie ma nic wspólnego ze światem i że ci, którzy miłują świat, nienawidzą Boga. Tych rzeczy nie da się ze sobą pogodzić. Nie można mieć rozdwojonego serca. Kiedy zaś nasze serce umiejscowione jest w innym kierunku, niż Bóg, czekają nas wyłącznie kłopoty. Być może rozciągnięte w czasie, ale obietnica Boża jest w tym zakresie jasna – kłopoty pojawią się, bo co człowiek zasieje, to i zżąć będzie. To ostrzeżenie, nad którym powinniśmy się zatrzymać i przepatrzyć z Duchem Świętym nasze serca.

Jednym z powodów, dla których nasze serce odchodzi od Boga, jest niewiara w Bożą miłość, obwarowana diabelskimi kłamstwami. Bóg obiecał nam swoją miłość przez Jezusa, ale my często takie słowa czytamy, jakby nic nie znaczyły, jakby były bez pokrycia. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego łatwiej nam jest uwierzyć w miłość do osoby, do rzeczy, czy zdarzenia, a nie w to, co Bóg nam mówi? Czy dlatego, że jest z nami coś nie tak?

Na świecie istnieją pewne duchowe siły. Z naszej strony nie możemy nic z tym zrobić, one istnieją, oprócz opowiedzenia się po którejś z nich. To od nas zależy decyzja. To my mamy wolną wolę. Problem w tym, że nasza wolna wola bardzo rzadko wybiera to, co oferuje dla nas Bóg, zastępując te oferty tym, co przygotował świat.

Przejmując władzę na ziemi, szatan musiał znaleźć sposób, aby ludzie się za nim opowiedzieli, ale nie mógł tego zrobić, objawiając się im w swojej własnej postaci. To byłoby zbyt proste i żaden człowiek by się na to nie nabrał. Wiedząc, że mamy wolną wolę, diabeł, chcąc, aby ludzie wykonywali jego rozkazy, musiał te rozkazy odpowiednio spreparować. Przez dwa tysiące lat pracy sprawił, że to, co wydaje się nam naszą wolą, to tak naprawdę jego wola. Za każdym „mi się chce”, „mi się nie chce” stoją pewne siły, które nas kierują w pewną stronę, lub powstrzymują przed pójściem tam. Tak naprawdę jesteśmy niczym marionetki pociągani za sznurki.

Być może wszystko byłoby w porządku, gdyby nie pewien szkopuł – nasze chcenie lub nie doprowadza nas do pewnych rzeczy lub stanów, które na dłuższą metę będą generować problemy. Gdyby wziąć jednego człowieka i pozwolić mu na to, aby przez jeden dzień robił co tylko mu się podoba, gdyby taki człowiek mógł spełnić wszystkie swoje zachcianki zrealizować marzenia i nie byłby odpowiedzialny za to, co zrobi, czy po takim dniu z wszystkiego, co zrobił, byłoby można zebrać więcej dobra czy zła? Jeden człowiek to niewiele, ale gdyby zebrać dziesięciu takich ludzi? Nie jesteśmy tacy sami, mamy różne pragnienia. Gdyby dziesięciu ludzi dostało w swoje ręce nieograniczoną władzę, co zostałoby z miejsca, w którym się znajdują?

Nasze pragnienia nie są dobre. Nieprzeminione serca i umysły potrafią generować tylko zło, ponieważ przez całe nasze życie znajdowaliśmy się pod kierownictwem diabelskich mocy i nawet po nawróceniu niewiele się zmienia. Dopiero od tego momentu zaczynamy cokolwiek widzieć i doświadczać prawdy, która uwalnia.

Szatan, aby zrealizować swój plan, musiał zrobić z człowieka Boga. Chcenie stało się rozkazem, za którym stoją pewne moce. Wystarczy pewien eksperyment – jeżeli twierdzimy, że coś nam się chce, lub czegoś nam się nie chce i wystarczy tylko chwila, aby to zmienić, zmieńmy to. Zróbmy coś odwrotnego, a przekonamy się, że nie do końca jest do możliwe. To dlatego, że istnieją duchy, które stoją za wszystkim, co robimy, moce, którym się poddaliśmy. To nie nasze chcenie, a diabelskie pragnienia, które nam włożył w serca.

Na szczęście, istnieje również Duch Święty, który może nas uwolnić. Co możemy zrobić, to poprosić Go o objawienie, że tak rzeczywiście jest, o pokazanie, w których miejscach diabeł ma do nas dostęp, a następnie poprosić Ducha Świętego, aby nas uwolnił. Nigdy nie będziemy w stanie uwolnić się sami. Co możemy, to poddać się Bożemu prowadzeniu. Wybrać moc.

 

Czwartek, 2 stycznia 2014 r.